ale jestem zawieszony mam doscy decyzji ktore musze podejmowac
i nie wiem co zrobic co jest lepsze
pol roku wyciete z zyciorysu zostaly sie jeszcze 3 cholerne miesiace
niby juz nie wiele ale tego pakudnego uczucia jakie mi towarzyszy
kiedy w poniedzialek musze wracac chyba juz sie nie pozbede
jestem wtedy rozbity nawet nie potrafie tego opisac
zawsze zbieram sie wtedy do kupy przez dwa dni
no tak nie tak latwo jest zostawic to wszystko i wracac do tego gowna
kurwaaaa chce juz zaczac zyc normalnie
taaa kocany dzien przed wyjazdem ....
kocham ten stan kiedy jestem taki rozpieprzony
kiedy zaczynam myslec o wszystkim i odczuwac brak kogos bliskiego
Po pierwsze - mam serce
Po drugie - rozumiem
Po trzecie - dwie ręce
Posiadam i ich użyć umiem
Znam wielu
Po czwarte - wiem coś za coś warte
Po pięć - najważniejsze mam chęć
Nie siedzę i nie czekam
Jak chcesz to ty siedź
Sześć - zakłamanym nie mówię "cześć"
Raz już powiedziałem "żegnam"
Jednak z drugiej strony:
Siedem - wybaczenie to podstawa moich wierzeń
To wszystko czyni mnie człowiekiem
Boże nie chcę mieszać Ciebie do przyziemnych spraw
Ale spraw:
Po ósme - bym dla bliskich nigdy nie był oszustem
Dziewięć - moja recepta na sukces
Nic za szybko dopracuj wszystko, skup się
Kończę
Jeszcze tylko po dziesiąte -
To nie są przykazania to zdrowy rozsądek
Dziesięć punktów dla mnie bardzo ważnych
I chuj mnie to interesuje co Ci powie każdy!
hmmm w zasadzie to mialem dzis juz nie nie pisac no bo o czym nic szczegolnego sie nie dzieje weekend jakis taki niemrawy a ja wypluty i zmeczony i jeszcze to moje lenistwo .....nic mi sie nie chce kolejny weekend zmarnowany nastepny nie bede tu spedzac... nie dzieje sie nic co by mnie porwalo trzeba znowu wyskoczyc ... choc tego co bym chcial zrealizowac to mi sie nie uda bo jak zwykle rozbije sie to o kase eh .. trudno... od poniedzialku dzien swistaka czyli praca dom praca dom az na pysk padne......dzis moge tylko wieczor zaliczyc w sumie za udany rozmowa ze znajoma ... dobre takie rozmowy bo zawsze cos uswiadamiaja a mi chyba czegos takie bylo potrzeba bo znowu mnie te mysli zadreczaly ale jest oka .....
zaczynam zyc bez ciebie i wiem ze tez moge byc szczesliwy ... wszystko bez cisnienia ......zaczynam sobie wszystko od nowa .... teraz to ja dla siebie .....wreszcie moge zajac sie soba
czekam az wszystkie mysli oodejda czekam bo tak zawsze jest ze mna ....
nie tak prosto wcale nie myslec o tym wszystkim udawac ze nie interesuje juz
starac sie zagłuszyc mysli .... to na chwile tylko potem powraca podwaja swoja sile
i atakuje ze wsciekłoscia .... wtedy jest najgorzej wszystkie wspomnienia przed oczami
te mile nieziemskie chwile jakie przezylem te momenty uniesienia ciagle ciagle wspominam
bo tak cudownie bylo ....
wiec nie rozumimem tego wszystkiego mowisz ze kochasz a odsuwasz mnie od siebie ....
mowisz ze tesknisz ze ci mnie brakuje ale nie ma cie.....
mysia-91 | ania301 | hilaryblog | p107r | naughty-girl | Mailing